KONTAKT      BLOG

Cz.1: Zmiana? Czasem wystarczy obniżyć poprzeczkę.

20 września 2017

Jak wprowadzać zmiany w stylu życia - część 1

 

Aby wprowadzać zmiany w stylu życia trzeba zmotywować naszego wewnętrznego SŁONIA, aby zebrał siły, ruszył z miejsca i wszedł na drogę zmiany. Czy zmiana jest niewielka – jak picie 2 litrów wody dziennie, czy duża – rzucenie palenia lub schudnięcie, zderzają się dwie rywalizujące strony naszej natury: emocjonalna (słoń) i racjonalna (jeździec). Zamiast marnować energię na walkę, można je wykorzystać do skutecznego wprowadzania zmian.

Zwykle w pracy, gdy chcemy coś zmienić, zrealizować stawiamy sobie cele SMART. Sprawdzają się w sytuacjach statycznych, ustabilizowanych takich, jak „osiągnąć 30% penetracji rynku do końca roku”, czy „zwiększyć sprzedaż do klientów indywidualnych o 10% na kwartał”. U podstaw takich celów leży założenie, że są warte zachodu. Zakładają obecność emocji i motywacji, ale nie budzą ich.

ZNAJDŹ EMOCJE

W zmianach personalnych związanych ze zdrowym stylem życia (ale też w zmianach organizacyjnych) potrzebne są emocje i motywacja, aby zmiana nastąpiła i była trwała. To one napędzają słonia i mobilizują go do zrobienia pierwszego kroku, a potem kolejnego i następnych. Jeździec (nasza racjonalność) może ciągnąć słonia za sobą przez jakiś czas, ale nie da rady dotrzeć w ten sposób do celu. To słoń odpowiada za nasze działanie lub jego brak. Jeździec natomiast planuje, analizuje i szuka kierunku. Jeden bez drugiego nie osiągnie sukcesu. Potrzebna jest współpraca – plan i działanie, słoń i jeździec.

Słonia napędzają emocje i wizja celu. Negatywne emocje są mobilizujące i przydatne, kiedy potrzebujemy szybkiego i konkretnego działania, związanego np. z uniknięciem ryzyka lub rozwiązaniem problemu. Jednak do pozytywnych zmian w życiu potrzebujemy rozbudzić w sobie pozytywne emocje. Barbara Fredricson, prekursorka psychologii pozytywnej stwierdziła, że pozytywne emocje zostały stworzone, aby „poszerzać i rozwijać” nasze myśli i działania. Np. podczas zabawy robimy nowe rzeczy, przez co rozwijamy nowe zasoby i umiejętności. Z kolei poczucie dumy po każdym „małym zwycięstwie” zwiększa liczbę działań, które podejmujemy aby zrealizować cel. Niepewność towarzysząca zmianie, konieczność wyjścia ze swojej strefy komfortu sprawia, że słoń stawia opór, którego nie są w stanie przezwyciężyć argumenty analityczne. Przecież wiemy, że palenie papierosów szkodzi, a tłuste jedzenie zwiększa ryzyko miażdżycy, a mimo to nie rezygnujemy ze złych przyzwyczajeń… W ważnych zmianach szukajmy argumentów, które trafiają do nas na poziomie emocjonalnym - czegoś, co możemy zobaczyć i odczuć. Takim motywatorem może być wizualizacja. Zamknij na chwilę oczy i wyobraź sobie jak będziesz się czuć, wyglądać, zachowywać, jak będą reagować bliscy, gdy osiągniesz swój cel. Stworzenie takiej „pocztówki ze stacji docelowej” i częste jej przywoływanie ma wielką moc motywowania słonia do działania. Dotyka naszych emocji i wewnętrznych potrzeb.

OCZEKUJ PORAŻKI

Porażki i „przegrane bitwy” są nieodłącznym elementem zmiany. Warto o tym pamiętać i być przygotowanym. Wręcz wywołać oczekiwanie porażki. Kto choć raz uczestniczył w zespole projektowym zapewne spotkał się z wykresem pokazującym fazy zmiany. Zwykle na początku energia jest wysoka i związana z nadzieją na pozytywną zmianę. Na końcu również – bo mamy pewność i poczucie sukcesu. Ale poza tym, podczas całego procesu zmiany, towarzyszą nam małe zwycięstwa i wiele małych porażek. I to jest normalne. Liczy się wygrana wojna. A jeżeli wymaga to poddania kilku bitew, to i tak warto. Jeżeli natomiast jest miło i przyjemnie to powinniśmy czuć się zaniepokojeni. To znaczy, że zmiana nie zachodzi, a my wciąż tkwimy w status quo.

ZMNIEJSZ ZMIANĘ

Słonia przerażają zmiany. Najchętniej pozostałby przy bezpiecznym status quo i nie rozumie, dlaczego ma podejmować wysiłek, ani co z tego będzie miał. Więc sabotuje zmianę, jak tylko może. Z tego powodu po raz kolejny zasiadamy w fotelu zamiast pójść na siłownię (na którą wybieramy się od kilku miesięcy), albo jemy niezdrowe przekąski podczas wieczornego filmu (z czego już dawno chcieliśmy zrezygnować). Aby pokonać strach słonia, należy zmniejszyć zmianę i obniżyć poprzeczkę. Wtedy słoń pokona ją niemalże nie zauważając, że właśnie wyruszył w podróż. Można na przykład postawić sobie cel „wyjdę z domu” zamiast „pójdę na siłownię”. Zacząć od 2-3 spacerów w tygodniu, potem je wydłużać, zacząć biegać. Z czasem może nawet przekonamy się do siłowni. W końcu chodzi o to, żeby się ruszać, a jak i gdzie – to już kwestia wtórna.

U słonia najważniejsze, to wprawić go w ruch. Np. wprowadzamy 5-minutowe sesje sprzątania domu. Pożytek niewielki, ale przystępujemy do działania, a to w zmianie jest najtrudniejsze. Rozpoczęcie nieprzyjemnego zadania zawsze jest trudniejsze, niż jego kontynuacja. Są bardzo duże szanse, że jak zaczniemy, to nie przestaniemy po 5 minutach. Szybko poczujemy satysfakcję w miarę porządkowania kolejnych kątów mieszkania, a to będzie nas motywować do działania. Polecam spróbować z dziećmi i sprzątaniem pokoju☺.

Szybkie sukcesy motywują słonia do marszu. Nie doszlibyśmy jednak do tego punktu, gdybyśmy nie obniżyli poprzeczki. Kiedy zadanie wydaje się zbyt trudne („nie dam rady”) lub obezwładniające („tyle razy próbowałam”), trzeba zmniejszyć zmianę i obniżyć wymagania.

 

Tekst: Aleksandra Leśniańska

wieloletnia Dyrektor i Członek Zarządu ds. HR, Certyfikowana Specjalistka Corporate Wellness

 

Sprawdź warsztat dla pracowników

 

Czytaj Cz.2: Zmiana? Wskaż kierunek Jeźdźcowi.

Więcej o słoniu i jeźdźcu znajdziesz w książce „Pstryk. Jak zmieniać, żeby zmienić”, Chip & Dan Heath.

W kolejnych częściach będzie o jeźdźcu, wpływie otoczenia i tworzeniu rytuałów.

 

© 2015 Be Well | Created by wronski desing